środa, 11 lipca 2012

Rozdział 11

            Pół godziny drogi do lotniska... Tak mi się okropnie nudziło ale byłam strasznie podniecona w jakim domie będziemy mieszkać.Te 30 minut (nawet)szybko minęło  nim się obejrzałam byliśmy już na miejscu.Szybko ruszyliśmy na odprawę i po 15 minutach siedzieliśmy w samolocie.pierw troszkę posiedziałam na laptopie,a po kilkunastu minutach odpłynęłam.
Ktoś zaczął mnie szturchać a ja niestety się obudziłam zerknęłam na tego kogoś był to jakiś chłopak mniej więcej miał tyle lat co ja...
już wychodzimy i uśmiechnął się do mnie
okey i odwzajemniłam gest
Wyszłam a na podwórku czekali na mnie rodzice,potem pokierowaliśmy się do podobnego samochodu w którym jechaliśmy na lotnisko.
a tak wogle to ile jeszcze do domu ?
gdzieś 25 minut drogi
yhhh czemu tak długo ?!
Nie doczekałam się odpowiedzi od moich starszych ...jak zwykle...
Przez cały czas gapiłam się w szybę jak w obrazek  miałam powody jechaliśmy przez ulicę pełną willi z basenami ,dużymi domami itd... nagle stanęliśmy przed jednym domem zaniemówiłam !!! Wyglądał mniej więcej tak :





Fuck mamo gdzie ty pracujesz ?!
ja jestem biznesmenką a tata ....
no kim jest tata ?!
pracuje z menadżerem 1D
ej no !!! i czemu wy mi nic nie powiedzieliście !!!!!
nie było okazji ...
tak bo zawsze nie ma okazji  nie ma was w domu !!!! muszę siedzieć przez całe dnie sama a teraz to co ?!
będę się bała że ktoś tu się włamie i to był wasz wspaniały pomysł ?!
córciu uspokój się !!!
nie nie będę spokojna!!!!!! ruszyłam ku sporej willi
ej a gdzie mój pokój ?
właśnie chcieliśmy ciebie po oprowadzać troszkę po domu ...
weszliśmy do betonowego pomieszczenia miał niezły klimat, było się tam kilka pięter zaczęliśmy od parteru
znajdowało się tam między innymi :
pokój gościnny :


łazienka:

             

kuchnia
         


Powiedzcie mi czemu wzięliście taką duża kuchnie jak i tak prawie zawsze nie ma was w domu ...
ale to się zmieni
jak to ?
no może ja będę pracowała w domu ...
a tata ?
nie będzie go ..
czemu ...?
bo jade  z chłopakami w trasę ...
ale Zayn powiedział że nie jadą w żadną trasę!!!!
dobra spokojnie mieliśmy oglądać resztę domu !!!krzyknęła mama.
dobrze....
weszliśmy na pierwsze piętro znajdowało się tam min :

mój pokój: bez tych  pluszaków 


garderoba : (tam będą inne rzeczy gdzie sukienki .... )
   
łazienka

i jeszcze inne pokoje ale mi się nie chciało szukać :D
 Gdy zobaczyłam swoje piętro nie wiedziałam co powiedzieć...ile oni musieli wydać kasy na urządzenie takiego domu !!!!!!!!!
mamo a skąd wy mieliście tyle kasy ?
nasza miesięczna wypłata
CO?!
noo..
yyyy aha ...dobra idziemy wyżej? xD
yhym
Ostatnie piętro należało do moich rodziców ...
sypilania




pokój gościnny ..
łazienka:


dobra za dużo wrażeń jak na jeden dzień niewiem jak wy ale ja ide się położyć....
(jak trafie xD)
dobranoc...powiedzieli równocześnie
dobranoc ...
porozglądałam się jeszcze po moim nowiutkim pokoiku bardzo mi się podobał:)
po 5 minutach odpłynęłam.





                           

1 komentarz: